Autor: Krasiński Zygmunt
Gatunek: utwór dramatyczny, klasyka polska
Ilość stron: 251
Hrabia Henryk pragnie spełnić się jako pisarz. Niestety czuje się ograniczony przez zakochaną w nim żonę oraz syna. Wykorzystuje to diabeł nasyłając na niego upiora młodej kobiety, za którą ten zaczyna podążać zapominając o swoich obowiązkach rodzinnych. Płaci za to wysoką cenę. Żona popadła w obłęd, następnie umarła w zakładzie psychiatrycznym, a syn został urodzonym poetą dzięki usilnym prośbom jego matki, Marii. Chciała ona, aby ojciec młodego Jerzego nie opuścił go, tak jak to zrobił względem jej. Ponadto szykuje się walka pomiędzy arystokracją, a rebeliantami. Obozie szlacheckiemu przewodzi Hrabia Henryk - zawzięty tradycjonalista, natomiast klasom niższym Pankracy - radykalista, nie obawiający się strat, które przyniesie wyzwolenie ludu. Obaj nie są zdolni do kompromisu, dlatego też mają zamiar skonfrontować się na polu walki.
Recenzja:
Utwór Zygmunta Krasińskiego można odnieść do teraźniejszej sytuacji politycznej w Polsce. Pomimo tego, iż nasz ustrój jest republiką demokratyczną, jako obywatelka oglądająca w miarę często wiadomości, mogę stwierdzić, iż nie dzieje się dobrze w naszym kraju. Pamiętam jak podczas jednej z lekcji języka polskiego powiedziałam, że najlepiej byłoby usunąć wszystkich polityków i na ich miejsce postawić nową władzę. Wtedy to polonista powiedział, że mam wizję na kraj jak Pankracy - za wszelką cenę zmienić ustrój, który jest zły. Jednakże jak dobrze wszystkim wiadomo, mimo dobrych chęci, przyglądając się obozowi rewolucjonistów, można było zauważyć, że byli oni tacy sami jak panująca wtedy szlachta. Wierzę, jednakże, że gdyby tak się stało, nieliczne jednostki naprawdę dążyłyby do poprawy stany, bo nie wszystkim zależy jedynie na pieniądzach. Aczkolwiek jak powszechnie wiadomo polityka to nie tylko "działanie" i wystąpienia publiczne, ale również układy za sceną polityczną, tak więc postanowiłam się odnieść jedynie do utworu. Jest on dobrze napisany, zrealizowany na podstawie tarć między dwoma tak bardzo różniącymi się od siebie, mimo to posiadających te same cele. Nasuwa się natenczas myśl o historii i nauce, jaką mogą wyciągnąć poprzednie pokolenia, z wydarzeń, które miały wcześniej miejsce. Jak jednakowoż wiadomo, jest to refleksja na 5 minut, bo później wraca się do swoich obowiązków lub kolejnego utworu (może tym razem związanego z historią?).
ocena: trzeba przeczytać
Recenzja:
Utwór Zygmunta Krasińskiego można odnieść do teraźniejszej sytuacji politycznej w Polsce. Pomimo tego, iż nasz ustrój jest republiką demokratyczną, jako obywatelka oglądająca w miarę często wiadomości, mogę stwierdzić, iż nie dzieje się dobrze w naszym kraju. Pamiętam jak podczas jednej z lekcji języka polskiego powiedziałam, że najlepiej byłoby usunąć wszystkich polityków i na ich miejsce postawić nową władzę. Wtedy to polonista powiedział, że mam wizję na kraj jak Pankracy - za wszelką cenę zmienić ustrój, który jest zły. Jednakże jak dobrze wszystkim wiadomo, mimo dobrych chęci, przyglądając się obozowi rewolucjonistów, można było zauważyć, że byli oni tacy sami jak panująca wtedy szlachta. Wierzę, jednakże, że gdyby tak się stało, nieliczne jednostki naprawdę dążyłyby do poprawy stany, bo nie wszystkim zależy jedynie na pieniądzach. Aczkolwiek jak powszechnie wiadomo polityka to nie tylko "działanie" i wystąpienia publiczne, ale również układy za sceną polityczną, tak więc postanowiłam się odnieść jedynie do utworu. Jest on dobrze napisany, zrealizowany na podstawie tarć między dwoma tak bardzo różniącymi się od siebie, mimo to posiadających te same cele. Nasuwa się natenczas myśl o historii i nauce, jaką mogą wyciągnąć poprzednie pokolenia, z wydarzeń, które miały wcześniej miejsce. Jak jednakowoż wiadomo, jest to refleksja na 5 minut, bo później wraca się do swoich obowiązków lub kolejnego utworu (może tym razem związanego z historią?).
ocena: trzeba przeczytać

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz