piątek, 30 listopada 2012

Żeromski Stefan, "Przedwiośnie".

Tytuł: “Przedwiośnie"  
Autor: Żeromski Stefan
Gatunek: klasyka polska
Ilość stron: 203

Młody mężczyzna zamieszkujący w rosyjskiej miejscowości Baku po wyjeździe ojca na wojnę staje się  wielkim zwolennikiem rewolucji bolszewickiej. W życiu nie brakowało mu luksusów, zawsze miał czego chciał. Gdy jednak "towarzysze" dochodzą do władzy, jego status społeczny zmienia się. Gdy zostaje prawie, że bez niczego zauważa fakt, iż jego matka jest bardzo chorowita i robi wszystko, aby było mu jak najlepiej w tych ciężkich dla nich chwilach. Wkrótce umiera stęskniona za swoją ojczyzną - Polską. Cezary Baryka włóczy się w owym czasie, przez miejscowość w której się znajduje przechodzi kilka wojsk nadając nowe władze. Gdy sytuacja się ustabilizowała młodzieniec pracował ciężko, spotkał swego ojca, uznawanego za nieżyjącego, który zaczął mu opowiadać o Polsce. Tak też obydwoje wybrali się w świat. Ojciec Cezarego umarł w trakcie podróży, ten pozostał sam w kraju, który znał jedynie z opowieści ojca, które niekoniecznie odzwierciedlały prawdziwy stan rzeczy.

Recenzja: 
Cezary Baryka wiódł ciężki żywot, rodzice jego zmarli i pozostał bardzo wcześnie sam na świecie w dodatku w obcym kraju, który miał być zapowiedzią nowych, nadchodzących zmian - "szklanych domów", niestety było to utopijne marzenie jego bardzo chorego ojca. W Polsce został żołnierzem, dla którego najważniejsze było to aby przeżyć. Podziwiał on Polaków za waleczność oraz zjednoczenie dotyczące odzyskania niepodległości w trakcie wojny polsko-bolszewickiej. Zaprzyjaźnił się wielce z Polipem Wielosławskim, który zaprosił do po wygranej wojnie do swoich posiadłości w Nawłoci. Tam Baryka po raz pierwszy się zakochał z wzajemnością, niestety przez zaręczoną już kobietę. Ponadto uwikłał się w kwadrat miłosny, którego ofiarą została kochająca go bez wzajemności Karolina Szarłatowiczówna. Nie można powiedzieć, że Baryka jest pozytywnym bohaterem, raczej można go określić mianem "dziwnego",  jak uważała także rodzina Polipa, niebezpodstawnie. Rewolucjonista ten przechodzi wiele etapów, najpierw jest rewolucjonistą, potem nawraca się i staje się polskim patriotą, a w scenie finałowej znów walczącym o prawa klasy robotniczej sabotażystą polskiego ustroju. W powieści Żeromskiego zostały przedstawione trzy sposoby na to, aby polska odzyskała świetność, jako kraj uwolniony spod zaborczych wpływów - rewolucję, która niesie ze sobą ofiary i jest nieskuteczna na dłuższą metę, bo wprowadza ogromny chaos, czego doświadczyliśmy już w Baku, powolne jednakże długodystansowe zmiany (proponowane przez Szymona Gajowca) oraz idylliczne "szklane domy" ojca Cezarego. Każdy z nich ma swoje zalety i wady, każdy wziął się z potrzeb zmian, co jest głównym traktatem tego właśnie utworu. Wprowadzajmy zmiany, żeby naprawić to co odzyskaliśmy krwią i potem. Wolną, zjednoczoną  Polskę, która jest przed okresem rozkwitu, trwa w "Przedwiośniu".
Ocena: mogło być lepiej, mogło być gorzej. W moim mniemaniu lepsze od "Ludzi bezdomnych", gorsze od "Syzyfowych prac". Ciężki język, niemrawa fabuła, choć zawiera interesujące wątki jak romans Baryki z Laurą oraz zabójstwo panny Karoliny przez morderczą pianistkę.  

sobota, 17 listopada 2012

Bidwell George, "Najcenniejszy klejnot".

Tytuł: “Najcenniejszy klejnot"
Autor: Bidwell George
Gatunek:  biografia/autobiografia/pamiętnik
Ilość stron: 360

Elżbieta I Tudor była świadkiem egzekucji swojej matki Anny Boleyn. W trakcie swego dzieciństwa wiele razy przenosiła się z jednego zamku, na drugi. Zdarzały się momenty, w których nie posiadała żadnych dóbr, dlatego mimo swych wielkich niechęci względem postępowania ojca z kobietami, zawsze starała się być na jego dworze. Każdy dzień do momentu koronacji był dla niej udręką. Zmuszona bowiem była do walki nie tylko o tron, lecz i swoje życie z siostrą, Marią Tudor oraz kuzynką Marią Stuart. Wielka osobowość, która przyczyniła się do tego, że Anglia dostała miano "kraju, w którym nigdy nie zachodzi słońce". Za jej czasów Drake opłynął cały świat, Szekspir pisał swoje utwory, niektóre ze szczególną dla niej dedykacją. Semper eadem.

Recenzja:
Książka Bidwella to podstawowa pozycja dla wszystkich, którzy kochają epokę elżbietańską w okresie historycznym Wielkiej Brytanii. Elżbieta I, od chwili swego poczęcia walczyła każdego dnia o oddech, ponieważ na swojej drodze napotkała wiele osób, które chciały jej śmierci. Kobieta ta potrafiła oczarować wszystkich - poddanych, ambasadorów, radę koronną oraz pretendentów do jej łoża. Nierzadko nazywana jest królową dziewicą. Pomimo wielkiej miłości, którą obdarzyła Roberta Dudleya, Wielkiego Koniuszego, nigdy nie zaznał on największej przyjemności, jaką było dzielenie łoża wraz z królową.Bidwell wprowadza nas w świat, nie rzadko myśli Elżbiety oraz ludzi, którzy wyrażali opinię o niej, takie jak Filip hiszpański. Wszyscy uważali ją za wybitnego polityka i taktyka, którego motto brzmiało "tylko bez wojny panowie, tylko bez wojny". Świetny styl doskonale współgra z barwnym życiem Elżbiety. Są takie momenty, w których powieść zapiera dech w piersiach. Kunsztownie wplecione w fabułę wydarzenia historyczne, sprawiają, że nawet osoby nie interesujące się historią, zaczną szukać informacji w innych dziełach autorstwa Bidwella.
Ocena: ten, kto raz zazna kunsztu pisarskiego Bidwella, nie będzie potrafił się z nim rozstać i będzie poszukiwał kolejnych biografii jego pióra. 

środa, 14 listopada 2012

Żeromski Stefan, "Ludzie bezdomni".

Tytuł: “Ludzie bezdomni"
Autor: Żeromski Stefan
Gatunek: klasyka polska
Ilość stron: 340
Tomasz Judym jest mężczyzną wywodzącym się z rodziny robotniczej, dzięki wsparciu finansowym jego ciotki, udaje mu się ukończyć medycynę. W trakcie rozpoczęcia praktyki lekarskiej, dostaje się na spotkanie elity związanej z jego fachem, gdzie opowiada o swoich reformach dotyczących służby zdrowia w kraju. Zostaje ona negatywnie opatrzona. Młody mężczyzna zakłada własny gabinet w Warszawie, jednak nie cieszy się on popularnością, dlatego, gdy nie posiada już żadnych środków, postanawia przyjąć ofertę pracy w Cisach, miejscowości uzdrowiskowej. Stara się tam przeprowadzić szereg reform, które niestety nie są doceniane. Szefostwo z każdym dniem ma coraz bardziej dosyć Tomasza Judyma, z powodu na jego zapatrywania względem poprawy życia drugiego człowieka, a nie korzyści finansowych.

Recenzja:
Na rynku istnieje wiele książek o młodych ludziach chcących się wybić, posiadających wykształcenie, którzy nie chcą, aby kojarzono ich z statusem majątkowym oraz pochodzeniem. Przez pierwsze kilka rozdziałów myślałam, że owa powieść będzie traktowała w rzeczy samej o doktorze, jednakże takim, który chce pomagać bezdomnym. Tak przynajmniej wnioskowałam z tytułu. Nic bardziej mylnego! Tytułowa bezdomność dotyczy duszy, nie tylko samego Judyma, który błąka się po świecie w celu spełnienia swej misji - pomagania innym osobom, reformowania służby zdrowia, lecz również jego brata Wiktora, który marzy o lepszym życiu. Nie chce on mieszkać w małej klitce. Marzy o luksusie, jednakże przypłaca za to wysoką cenę - musi wyjechać z Warszawy i opuścić swoją rodzinę. Niestety nawet za granicą w Szwajcarii nie znajduje tego, czego potrzebuje, dlatego planuje wyjazd do USA. Jest to człowiek ciągle wędrujący, szukający szczęścia tam, gdzie go nie znajduje. Joanna Podborska to przykład emancypantki, która pragnie poprawy bytu dla kobiet. Przez wiele lat pracowała, aby pomóc finansowo swemu rodzeństwu oraz, aby się utrzymać. Gdy poznaje Tomasza Judyma zakochuje się w nim, jednakże mimo odwzajemnionego uczucia nie dane jest im bycie razem, z powodu misji Judyma. Tomasz pozbawia ją szansy na zbudowanie prawdziwego ciepła rodzinnego, pozbycia się uczucia bezdomności. Każdy z bohaterów powieści poszukuje swojego szczęścia, nie wszystkim jednakże dane jest go zaznać. Książka porusza problem życiowy. Przedstawia ludzi, poszukujących swojej drogi życiowej. W pewnym momencie stają na rozdrożu i muszą wybrać między własnym szczęściem, a spełnieniem. Przemawiają do nich różne argumenty, dla Wiktora są to pieniądze, Joanny miłość, Judyma pomoc innym ludziom. Gdyby nie ciężki język powieści oraz zbyt duża ilość impresjonistycznych obrazów Warszawy czy to Paryża byłaby to zapewne bardzo ciekawa lektura.
Ocena: Przez przerost opisów ucierpiała znacznie dynamika fabuły. Znośna, lecz na pewno dla ludzi o mocnych nerwach.