czwartek, 8 marca 2012

Bułhakow Michał, "Mistrz i Małgorzata".

Autor: Bułhakow Michał
Tytuł: "Mistrz i Małgorzata
Gatunek: klasyka obca
Ilość stron: 458

Dwaj mężczyźni związani ze światem literatury - redaktor Berlioz i pisarz o pseudonimie Bezdomny. Spotykają się by omówić dzieło Bezdomnego, w którym traktuje on o Jezusie. Redaktor, ateista, niezaprzeczalnie twierdzi, iż nie można pisać o kimś kto nie istnieje i nie istniał. Wkrótce do dyskusji nad utworem przyłącza się nieznajomy turysta - jak podejrzewają literaci. Pyta się on o to czy skoro nie wierzą w Boga wierzą przynajmniej w diabła. Nie wierzą. Wkrótce po tym redaktor umiera przejechany przez tramwaj jak przewidział nieznajomy, a pisarz popada w schizofrenię. Przeniesiony do szpitala dla umysłowo chorych poznaje mistrza. Twierdzi on, że owy turysta to szatan w ludzkiej postaci. Opowiada także o swoich perypetiach życiowych - ukochanej kobiecie - Małgorzacie, powieści, która zrujnowała jego życie o Poncjuszu Piłacie i ukrzyżowaniu Chrystusa. Wkrótce okazuje się, że szatan robi demoniczne widowisko w teatrze Varieties. Małgorzata mając nadzieję na odnalezienie mistrza wchodzi w konszachty z diabłem. Tymczasem diabeł wraz ze swoją świtą burzy ład panujący w Moskwie, jednakże nikt go o to nie podejrzewa, bo skrywa się pod pseudonimem Wolanda.

Recenzja:
Książka jest bardzo interesująca, jednakże żeby to dostrzec trzeba zwrócić uwagę na genezę utworu. Michał Bułhakow żył w czasach totalitarnych. Ścisła i wszędobylska cenzura, trudności z wydawaniem utworów, tajna policja (NKWD). Zaginięcia, morderstwa i wywózki osób, które jeszcze wczoraj chodziły sobie swobodnie po ulicach Moskwy to tylko jedne z nielicznych przykładów tego, jak wyglądało wtedy życie. Wzorując się na rzeczywistości, Bułhakow napisał powieść, w której umieścił wszystkie swoje rozterki na temat życia jakie musiał prowadzić. W zabawny sposób jest w niej przedstawiana sylwetka szatana, jako tego, kto sprawuje piecze nad porządkiem na całym świecie, w czym pomagają mu Korowiow i Behemot. Liczne zniknięcia i zeznania policyjne zamiast przerażać, bawią. W wyjątkowy sposób zarysowany został także obraz społeczeństwa, które za poprawę swojego bytu są skłonni oddać wszystko, byle ktoś potrafił zmienić ich życie na lepsze.
ocena: warta uwagi, jeżeli ktoś jest zainteresowany zgłębianiem informacji o ustroju totalitarnym przedstawionych w żartobliwy sposób i poddać się refleksji na temat egzystencjalizmu

niedziela, 4 marca 2012

Kava Alex, "Kolekcjoner".

Autor: Kava Alex
Tytuł: "Kolekcjoner
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Ilość stron: 299


Wiele ludzi czeka na przeszczep przez większość swojego życia, jednakże nie odnajduje dawcy na czas i umiera. Maggie O'Donell pracownica FBI zostaje wezwana na Florydę, gdzie odnaleziono kolejno 3 odcięte ręce, tors i stopę. Przeczucie mówi jej, że te kończyny nie należały do dwóch, lecz 5 różnych osób. W trakcie poszukiwania śladów, które mogłyby określić w jakim celu znalazły się one w rybackiej lodówce  miejska ludność przygotowuje się na przybycie Isaaca jednego z największych po Katrinie huraganów. Ponadto wśród żołnieży mających swoją bazę na Florydzie zaczęła zagrażać choroba o niezidentyfikowanym podłożu. Jaki związek ma z tym organizacja dostarczająca organy do przeszczepów?




Recenzja:
Możliwe, że dam temu niezbyt dobrą recenzję, ponieważ książka niczym mnie nie zachwyciła. Powiedzmy, że jestem wielkim pożeraczem kryminałów. Siedzę w tym od dobrych 4 lat, bo w większości książki przeze mnie przeczytane to kryminały, więc cóż...Nie mogę zarzucić autorowi żadnego błędu. Jest to zwyczajny, przeciętny kryminał. Pomimo tego, że skupia się na bardzo ważnym temacie, a mianowicie tego, że nigdy nie znamy dokładnego pochodzenia organów, które zostają nam przeszczepione, a czasami bardziej człowiek powinien się bać, nie samej operacji, lecz rezultatów. W powieści były one opłakane, ponieważ cały garnizon żołnierzy, którym przeszczepiono narządy, od znanego przedsiębiorstwa, okazały się zarażone śmiercionośną chorobą, a mężczyźnie dostarczającemu je, zależało tylko na łatwym i dużym zysku. Fajnie się go czyta, jednakże nie zapadł mi jakoś w pamięć. Jedyne co jest niezaprzeczalnym plusem, to to, że od razu po przeczytaniu wpadłam w pewną zadumę nad tym jakie wartości są teraz najczęściej ( nie mówię, że we wszystkich przypadkach) wyznawane. A mianowicie, że najważniejsze są pieniądze. Nie można temu zaprzeczyć, jednakże mam nadzieję, że odsetek ludzi, którzy dochodzą do celu po trupach, nadal jest znikomy, bo jeżeli nie to, cóż. Człowiek jest swoim największym wrogiem. 
ocena: przeciętna, z ciekawym wątkiem do refleksji, szybko ulatująca z pamięci