środa, 26 grudnia 2012

Marklund Liza, "Zamachowiec".

Tytuł: “Zamachowiec"  
Autor: Marklund Liza
Gatunek: kryminał/ sensacja/ thriller
Ilość stron: 469
Ocena: 3+/6

Annika Bengtzon jest redaktorem w dziale kryminalnym gazety codziennej. Gdy dochodzi do wybuchu na stadionie narodowym, niezwłocznie przystępuje do działania, aby pozyskać jak najwięcej informacji na ten temat. Dzięki swej wścibskiej naturze dowiaduje się, że jedyną ofiarą  eksplozji była Christina Furhage, główna organizatorka Igrzysk Olimpijskich w Szwecji. Dziennikarka postanawia dowiedzieć się, kim jest tajemniczy Zamachowiec. Aby tego dokonać robi wywiad wśród osób, które znały Christinę. Okazuje się, że na pozór idealna kobieta, wspaniały przywódca, miała wielu wrogów i nawet córka życzyła jej śmierci. W trakcie jej prywatnego śledztwa na jaw wychodzi wiele tajemnic z życia prywatnego Furhage, która skrzętnie ukrywała swoją przeszłość. Im bardziej Annika zbliża się do poznania sylwetki Zamachowca, tym większe zaczyna jej grozić niebezpieczeństwo.

Powieść sama w sobie zafascynowała mnie, bo opowiadała o problemach kobiety, która posiada dzieci, męża i chce poświęcić się karierze. Niestety nie jest to możliwe bez jakichkolwiek wyrzeczeń i zazwyczaj Annika musi wybierać - dobry artykuł, czy spędzone kilka dodatkowych godzin z dziećmi. Zazwyczaj wybiera to pierwsze. Wiele osób może denerwować jej bezpośredniość w podejściu do osób, które dopiero co przeżyły tragedię, w trakcie gdy ona sama strzeże swojej  prywatności nawet, gdy jej współpracownicy mogliby to wykorzystać na dobry artykuł dla czasopisma, które reprezentuje. Dzięki tej książce, człowiek, który nie pracuje w mediach dowiaduje się, jak trudne i pracochłonne może być podjęcie się kariery w tej branży. W redakcji nie ma czasu na chwilę wytchnienia. Jeżdżenie z miejsca na miejsce, prześladowanie ludzi, jeżeli potrzebny jest ich komentarz lub informacje, to norma dla dziennikarza.  

W tej książce ponadto podjęty jest problem kobiet, które chcą uzyskać wysokie stanowiska w zmaskulinizowanych branżach. Głównie przez szantaż udaje im się je utrzymać. Nierzadko są szykanowane w pracy, niczym Annika przez jej podwładnych. Pomimo powszechnie panującego równouprawnienia, prawa kobiety są nadal ograniczane przez mężczyzn. Oczywiście, nie wszystkich. 

Głównym problemem tej powieści jest to, że świetnie, wręcz mistrzowsko jest ukazany problem szykanowania kobiet - homo- i heteroseksualnych, lecz cierpi na tym fabuła samego kryminału, jako kryminału. O zabójcy nie wiemy niczego, po prostu nagle się pojawia, nie można się nawet domyślać tego, kim mógłby być. Motyw zbrodni niczym nie zaskakuje. Godny polecenia jest styl autorki, dzięki któremu szybko czyta się lekturę. 

wtorek, 25 grudnia 2012

Goscinny René, "Nowe przygody Mikołajka". Tom 1.

Tytuł: “Nowe przygody Mikołajka "  
Autor: Goscinny René 
Gatunek:literatura dziecięca/młodzieżowa
Ilość stron: 525
Dodatkowe informacje: tom 1

 Książka "Nowe przygody Mikołajka" opowiada o młodym chłopcu, który cieszy się swoim życiem, ma głowę pełną pomysłów i zbiera pieniądze na samolot, bo w przyszłości chce zostać lotnikiem. Żyje w błogiej nieświadomości, tego, jaki skomplikowany jest świat dorosłych. Dla niego liczy się jedynie tort czekoladowy oraz wymyślanie nowych zabaw, w które będzie mógł się bawić ze swoimi przyjaciółmi. Bardzo mocno kocha swoich rodziców, lecz często nie potrafi zrozumieć ich zachowania. Tak jak każdy malec lubi mieć wolne od szkoły i brak zadania domowego. Jest on bardzo sympatycznym malcem. Czasami zdarza mu się psocić, nie z własnej winy. Jednakże swym urokiem osobistym potrafi zmiękczyć każde serce.

René Goscinny w swojej książce zaskakuje pomysłowością dzieci w wieku szkolnym oraz sposób, w jaki odbierają oni zachowania dorosłych w różnych sytuacjach. Jak to młodzi - chłopcy mają w zwyczaju bić się, przechwalać tym, co mają oraz rozrabiać na przerwach. Wszystko to przedstawione zostaje oczami Mikołajka. Zbiór opowiadań pokazuje, w jaki sposób dziecko odbiera świat, jakim jest lekkoduchem. Zostają tutaj podkreślone ważne wartości, takie jak szacunek i miłość do rodziców, przyjaźń na zawsze. Wszystko to napisane jest prostym językiem, niczym małego dziecka. Po pewnym czasie ten styl może się przejeść, ale dla różnych komicznych, zabawnych oraz pełnych ekspresji perypetii życiowych Mikołajka, warto to przeboleć. Książka podzielona jest na rozdziały i podrozdziały, każdy to osobna historia, dzięki czemu można go czytać małym dzieciom po fragmencie przed snem.