
Tytuł: "Jeden dzień"
Autor: David Nichols
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Ilość stron: 442
Dexter Mayhew i Emma Morley spotykają się 15 lipca po ukończeniu studiów. Spędzają ze sobą miły wieczór, obydwoje chcą kontynuować znajomość, jednakże z powodu różnicy charakterów postanawiają, że zostaną tylko przyjaciółmi. Dexter - wieczny imprezowicz, dla którego dzień bez alkoholu to dzień stracony spełnia się zawodowo jako prezenter telewizyjny, natomiast Emma niepoprawna marzycielka a zarazem stąpająca twardo po ziemi kobieta pragnie zmienić świat, jest przykładną pracownicą solennie wywiązującą się ze swoich obowiązków. Pomimo tak wielu różnic obydwoje na przełomie spędzonych ze sobą chwil z każdym dniem coraz bardziej pragną stworzyć związek, z obawy na to, że się rozpadnie odkładają swoje uczucia, jednakże nic nigdy nie trwa wiecznie. Ten osławiony cytat można odnieść do ich nie spełnionej miłość, która wreszcie szczęśliwie się kończy do niespodziewanego wydarzenia, które zmienia bieg życia (nie pierwszy raz).
Książka ta jest fenomenem, ponieważ nie jest typowa. Powieść podzielona jest na części, opisujące dany etap ich życia. Każdy rozdział ma w podtytule datę 15 lipca, ponieważ dowiadujemy się co dzieje się w ich życiu tego konkretnego dnia. Fabuła dzieła Nicholsa opiera się na strzępkach informacji, które są kolejno podawane spragnionemu wiedzy czytelnikowi. Książka jest bardzo absorbująca, momentami trudno jest się od niej oderwać. Była tak niezwykła, że nie mogłam jej pozbawić tego nietypowego "wprowadzenia".